24 kwietnia 2018 roku w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej podczas Dnia Patrona czyli Siennickich Augustynek gościli państwo Ewa Jarosława i Włodzimierz Buczyńscy (znawcy życia i działalności Cieszkowskiego oraz autorzy wielu publikacji jemu poświęconych), Monika Łukasik (dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Surhowie, który mieści się w pałacu Cieszkowskich) wraz z Anną Horecką, a także Dariusz Michalak (Dyrektor Zespołu Szkół w Siennicy Różanej) oraz przedstawicielki Rady Rodziców – Ewa Miszczak i Agnieszka Zaworska.
      Tegoroczne obchody zrealizowano według scenariusza „Malkontentom mówimy stanowcze NIE, czyli Siennickie Augustynki na próbę”. Uczniowie w trakcie występu – który przewrotnie zdradzał co działo się za kulisami – spierali się ze sobą, przedstawiali własne pomysły i argumenty, a także przypomnieli sylwetkę Augusta Cieszkowskiego wypowiadając swoje kwestie wierszem. Towarzyszył im występ zespołu wokalnego.
      W przygotowaniu występu uczestniczyli następujący uczniowie: Paulina Repeć, Agata Jagniątkowska, Weronika Zakrzewska, Daria Zielińska, Aleksandra Rozwałko, Patrycja Zaworska, Agnieszka Lipska, Arkadiusz Siedlecki, Damian Wrona, Dawid Tokarczyk i Bartosz Ostrówka. Za nagłośnienie odpowiedzialni byli – Kuba Żeliszczak i Michał Miszczak. Przygotowaniami kierowali: Monika Nagowska, Joanna Troć, Jadwiga Litkowska i Robert Bobryk. W wykonanie dekoracji zaangażowali się też: Beata Maluga i Waldemar Jurkiewicz.

Tekst: Monika Nagowska
Fotografie: Anna Kowalik

 

 

 

      Z Augustem Cieszkowskim – patronem Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej – związana jest całkiem pokaźna ilość miejsc, faktów, wydarzeń, publikacji i tajemnic. To doskonała okazja, by podążyć śladami przeszłości...
      
Spacerkiem do kościoła (cz. 4) – pobierz
Pod opieką świętych patronów (cz. 5) – pobierz

Takimi słowami wspominał swój pobyt w Wierzenicy - w gościnnym dworze Augusta Cieszkowskiego – jego oddany przyjaciel Zygmunt Krasiński. O tym, że jest to miejsce niezwykłe i zapadające w pamięć, przekonała się przed paru laty delegacja z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej, która wzięła udział w obchodach 200. rocznicy urodzin swojego patrona. Daleka wyprawa do Wielkopolski obfitowała w moc wrażeń. Pozostawiła też miłe wspomnienie o życzliwych mieszkańcach, wierzenickim kościele św. Mikołaja i o magicznym domu Augusta Cieszkowskiego, w którym nadal można liczyć na gościnne przyjęcie. 

Nic też dziwnego, że niejednokrotnie odwiedzała Wierzenicę ekipa filmowa. W czerwcu 2014 roku - a więc w roku jubileuszowym - zrealizowano tu program z cyklu „Mój Poznań. Moja Wielkopolska” zatytułowany „Filozof z Wierzenicy” (autorstwa Marka Rezlera i Jacka Hałasika). Wystąpili w nim państwo Kundzewiczowie – właściciele dworu oraz ks. Przemysław Kompf. Natomiast w lipcu 2016 roku udostępniono dokument o historii kościoła „Śni mi się Wierzenica”. Obie produkcje można obejrzeć na YouTube:

„Filozof z Wierzenicy”
https://www.youtube.com/watch?v=6RwXBOVgDtc

„Śni mi się Wierzenica”
https://www.youtube.com/watch?v=x9p0A1z58do

W dworze Augusta Cieszkowskiego w 2017 roku zrealizowano także świąteczną audycję Elżbiety Ruman pt. „Adwent, czyli sianie dobra”. Widzowie mogli wspólnie z gośćmi programu i prowadzącą Dominiką Figurską przypomnieć sobie polskie tradycje adwentowe, wysłuchać pieśni i wspomnień, którymi podzielił się m.in. ks. Przemysław Kompf. Emisja programu miała miejsce na antenie TVP2 - 17 grudnia 2017 roku.


Tekst: Monika Nagowska

 

 

Droga Redakcjo i Czytelnicy pisma „Wierzeniczenia”!

Oczywiście wszystko to wydarzyło się przez… Augusta. Gdy w 2013 roku Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej poszukiwał godnego patrona, to właśnie on od razu wpadł mi w oko (i do dnia dzisiejszego z niego nie wypadł). Sprawa nabrała tempa, gdy o wyborze imienia dowiedzieli się Ewa Jarosława i Włodzimierz Buczyńscy. Mimo dzielącej nas ogromnej odległości zaangażowali się w szlachetny „lobbing” na rzecz najsłynniejszego wierzeniczanina. A przy tym ujęli mnie swoją dobrą energią, pasją, z jaką rozprawiali o Auguście i unikatową wiedzą na jego temat. W znacznej mierze to dzięki nim Cieszkowski stał się bezkonkurencyjny.
W czerwcu 2014 roku nasza szkoła weszła do elitarnego klubu noszących imię Augusta Cieszkowskiego, a ja w dalekiej Wielkopolsce zyskałam przyjaciół, z którymi telefonicznie lub elektronicznie mogę porozmawiać na niejeden temat. Państwo Buczyńscy odwiedzili Siennicę Różaną, mnie udało się wraz z oficjalną delegacją przyjechać do Wierzenicy na obchody jubileuszu 200. rocznicy urodzin Cieszkowskiego. To wtedy miałam okazję zobaczyć na własne oczy miejsce znane mi z literatury, internetu i przesyłanych kolejnych numerów „Wierzeniczeń”. Tak, tak, Drodzy Czytelnicy. Znamy się - choć nie osobiście – od 2014 roku, bo to jest pierwszy pełny rocznik Waszego pisma, który znalazł się w mojej bibliotece. Od tego czasu znajduję w skrzynce pocztowej kolejne numery, zazwyczaj z krótką wiadomością i życzeniami miłej lektury, pisanymi zamaszystym pismem Włodka. Zbieram je do kolekcji już czwarty rok i dzięki temu wiem co nieco o wierzenickich sprawach. Niekiedy czuję jakbyście mieszkali tuż za miedzą, całkiem niedaleko, albo jakby ks. Przemysław Kompf był także i moim proboszczem. Jak w takiej sytuacji przemilczeć osiemnaste urodziny „Wierzeniczeń”? To po prostu niemożliwe.
Droga Redakcjo, oto wkraczasz nieuchronnie w pełnoletniość. I tak byłaś nad wiek dojrzała - z tego co wiem - ominął Cię okres buntu i nastoletnich szaleństw. Zawsze zrównoważone profesjonalne teksty, godne uwagi wydarzenia, ciepło bijące ze słów ks. Kompfa. Właściwie – jako czytelnik – taką bym Cię chciała na kolejne lata. Nie zmieniaj się więc, niech „Wierzeniczenia” nadal będą pismem nie tylko pełnym informacji, ale też źródłem dobrych myśli i wrażeń. I niech nie zniechęca Cię ten napierający zewsząd świat - niby pędzący do przodu, a tak naprawdę tylko goniący własny ogon. Praca nad dokumentowaniem wierzenickiej rzeczywistości ma większy sens, niż niejeden telewizyjny news wyświetlany na dole ekranu w porze największej oglądalności.
Dzięki „Wierzeniczeniom” życie nie przecieka między palcami, ale układa się na białych stronach w konkretne opisy, refleksje, świadectwa dobrych gestów i słów. Tego wszystkiego już dawno nie byłoby w ludzkiej świadomości. Dzięki Wam – wydarzenia zostają w pamięci i w bibliotekach czytelników. August byłby dumny, że z tak dobrym skutkiem wierzeniczycie od 18 lat. Z niecierpliwością czekam na kolejne numery pisma. Dziękuję Wam z całego serca.



Monika Nagowska

 

Wierzeniczenia nr 8 2017 - pobierz

Księżycowa perła rozcina płótno chmur.

Tęsknota i siła wspomnień
Przywołuje duchy przeszłości.

(Grażyna Bielińska „Duchy przeszłości”)

23 czerwca na zakończenie roku szkolnego 2016/2017 uczniowie, nauczyciele i zaproszeni goście mieli okazję na chwilę przenieść się do ogrodu Augusta Cieszkowskiego w Wierzenicy. Organizatorzy w krótkiej inscenizacji chcieli przypomnieć sylwetkę patrona i zaprosić na przyszłoroczne szkolne święto jemu poświęcone. Młodzież recytowała wiersze, których autorzy inspirowali się pobytem w Wierzenicy, śpiewały ptaki, czuć było atmosferę wakacji. I jak to latem bywa, w jednej chwili rozpętała się burza z piorunami A wraz z deszczem do sali gimnastycznej spłynął z nieba niezwykły posłaniec – anioł z parasolem w dłoni i z listem od Augusta. To w nim Cieszkowski pytał, czy może przybyć do szkoły na swoje święto jesienią, gdy wszyscy uczniowie i nauczyciele mają jeszcze dość energii do świętowania. Ponieważ dyrekcji szkoły odpowiadał ten termin, anioł z nieskrępowaną radością, przy wtórze chóralnego „Alleluja” odfrunął, by zanieść tę wieść Augustowi. A więc – do zobaczenia.


Tekst: Monika Nagowska

 

letni-ogrod...
letni-ogrod1 letni-ogrod1
letni-ogrod...
letni-ogrod2 letni-ogrod2
letni-ogrod...
letni-ogrod3 letni-ogrod3
letni-ogrod...
letni-ogrod4 letni-ogrod4
letni-ogrod...
letni-ogrod1 letni-ogrod1